W końcu! Wyczekiwałam z niecierpliwością. Jest natomiast u mnie coś takiego, że przechodzę ten okres bardzo ciężko. Przesilenie wiosenne odbija się na mnie bardzo intensywnie, ale to nie jest tak ciężki okres, jaki przechodziłam pod koniec tamtego roku.
Przez te 3 miesiące przeszłam ogromną przemianę - przede wszystkim w głowie. Nauczyłam się siebie słuchać, swoich potrzeb. Podchodzę z większym dystansem do otaczających mnie trudności. Uciekam, kiedy robi mi się smutno, albo źle. Nie dopuszczam do siebie, że coś może się nie udać.
I tak stawiam małe kroczki. Język niemiecki na poziomie A2 - osiągnięty. Nauka wre, a praktyki zbliżają się wielkimi krokami. Trzeba się spiąć i dać z siebie wszystko.
Dieta... Hmm.. W lutym zamówiłam dietę z Dietmap.pl, ale hmm... (Jak to ładnie ująć?) Nie podpadła mi do gustu. Powtarzające się składniki, przepisy. Źle dobrane białka względem tłuszczy. Ilość kalorii - masakra. Owszem, przyznaję, może z 3 przepisy bardzo mi zasmakowały i będą gościć w mojej kuchni, ale na tym koniec.
Dlatego książka Ewy Chodakowskiej nie zdążyła się zakurzyć. :)
Niedługo Święta iiii.... Trening z wcześniej wymienioną Panią. 😎😎😎😎 Kiedy się dowiedziałam, że trening będzie wtedy, kiedy ja będę w Polsce. Nooo... Come on!! Stanęłam na głowie - BĘDĘ!. To chyba będzie kolejny punkt odhaczony na mapie moich marzeń :).
Pierwszy kwartał roku mija. Nie jestem w 100% zadowolona z tego co zrobiłam w porównaniu do tego co zaplanowałam zrobić. Miałam dać z siebie max... Daje, ale dopiero od początku marca... Jakoś ta zima wpływała na mnie negatywnie. I na szczęście!! Spring is coming!
Widzę swoją przemianę. Wyszłam z tej otaczającej mnie szarości bleeee. W końcu zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. Na cholerę tracić nerwy i życie na smutki. Serio. Motywacji tu dzisiaj nie wniosłam, ale patrząc na to, co zrobiłam i co zrobię. To nie są sukcesy godne medalu. Chodzi o to, że stawiam małe kroki, które prowadzą mnie do jakiegoś celu. Największy sukces widzę w lustrze. Cudu nie ma 😋, ale jest do niego z każdym dniem coraz bliżej.
Trzymam za siebie kciuki, bo 23 kwiecień już tuż tuż. AAAAaaaa jaram się na max'a!
Ściskam Was mocno 👄
Przez te 3 miesiące przeszłam ogromną przemianę - przede wszystkim w głowie. Nauczyłam się siebie słuchać, swoich potrzeb. Podchodzę z większym dystansem do otaczających mnie trudności. Uciekam, kiedy robi mi się smutno, albo źle. Nie dopuszczam do siebie, że coś może się nie udać.
I tak stawiam małe kroczki. Język niemiecki na poziomie A2 - osiągnięty. Nauka wre, a praktyki zbliżają się wielkimi krokami. Trzeba się spiąć i dać z siebie wszystko.
Dieta... Hmm.. W lutym zamówiłam dietę z Dietmap.pl, ale hmm... (Jak to ładnie ująć?) Nie podpadła mi do gustu. Powtarzające się składniki, przepisy. Źle dobrane białka względem tłuszczy. Ilość kalorii - masakra. Owszem, przyznaję, może z 3 przepisy bardzo mi zasmakowały i będą gościć w mojej kuchni, ale na tym koniec.
Dlatego książka Ewy Chodakowskiej nie zdążyła się zakurzyć. :)
Niedługo Święta iiii.... Trening z wcześniej wymienioną Panią. 😎😎😎😎 Kiedy się dowiedziałam, że trening będzie wtedy, kiedy ja będę w Polsce. Nooo... Come on!! Stanęłam na głowie - BĘDĘ!. To chyba będzie kolejny punkt odhaczony na mapie moich marzeń :).
Pierwszy kwartał roku mija. Nie jestem w 100% zadowolona z tego co zrobiłam w porównaniu do tego co zaplanowałam zrobić. Miałam dać z siebie max... Daje, ale dopiero od początku marca... Jakoś ta zima wpływała na mnie negatywnie. I na szczęście!! Spring is coming!
Widzę swoją przemianę. Wyszłam z tej otaczającej mnie szarości bleeee. W końcu zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. Na cholerę tracić nerwy i życie na smutki. Serio. Motywacji tu dzisiaj nie wniosłam, ale patrząc na to, co zrobiłam i co zrobię. To nie są sukcesy godne medalu. Chodzi o to, że stawiam małe kroki, które prowadzą mnie do jakiegoś celu. Największy sukces widzę w lustrze. Cudu nie ma 😋, ale jest do niego z każdym dniem coraz bliżej.
Trzymam za siebie kciuki, bo 23 kwiecień już tuż tuż. AAAAaaaa jaram się na max'a!
Ściskam Was mocno 👄
![]() |
| Jeden z posiłków od Dietmap.pl - ten pyszny ;) |



Komentarze
Fotograf/ka